Do ogrodu nagle teleportowała się wysoka kobieta, a wraz z nią ( o zgrozo!) jej profesor. Zaraz za nimi pojawili się kolejni ludzie, a z domu wyszli chłopaki. Był tak również jej brat. „Jak to dziwnie brzmi… Draco Malfoy moim bratem… Ciekawe jak zareaguje na tą wiadomość?”- pomyślała Hermiona. Z dworu wyszły również dziewczyny, patrząc na nie oceniła że są mniej więcej w jej wieku.
- Hermiona! Boże jak ja za Tobą tęskniłem siostrzyczko! – podbiegł do niej Draco i mocno ją przytulił
- T-to Ty wiesz? Skąd? Jak? Od kiedy? – zasypała go pytaniami
- O tym, że mam siostrę wiedziałem od zawsze, a że to Ty nią jesteś dowiedziałem się w zeszłym tygodniu. Przepraszam za to jaki byłem dla Ciebie w szkole…
- Ohh… Czyli tylko ja byłam nie poinformowana? – zapytała ze śmiechem – Nic się nie stało, też przepraszam również święta nie byłam.
- Nie mogę się na Ciebie gniewać za bardzo tęskniłem. Zacznijmy od nowa. Chodź przedstawię Ci wszystkich. – powiedział biorąc ją za rękę i prowadząc do reszty „młodzieży” – To jest Blaise Zabini, pewnie kojarzysz go ze szkoły.
- Cześć, Hermiono. – rzekł czarnoskóry chłopak uśmiechając się przyjaźnie – Mam nadzieje, że nie jesteś na mnie zła za te 6 ostatnich lat.. Nie byliśmy w przyjaznych stosunkach, mam nadzieje, że teraz to się zmieni.
- Hej – odpowiedziała Hermiona z takim samym uśmiechem – Nie jestem zła, tak naprawdę, to nigdy nic złego mi nie powiedziałeś. Więc nawet nie mam o co.
- Dobra, lecimy dalej – stwierdził Draco – To jest nasza kuzynka Arianna córka cioci Belli.
- Hej – przywitała się Arianna lekko przytulając Hermione
- Hej – odpowiedziała oddając uścisk
- To jest Pansy, a to Teodor – powiedział do brązowowłosej jej brat – pewnie znasz ich z Hogwartu
- Cześć… – rzekła Hermiona
- Cześć, Hermiono – odpowiedział Teodor z uśmiechem – Nie gniewasz się na mnie za to co się działo w szkole, prawda?
- Na Ciebie? Nie mam o co się gniewać, bo nic się nie działo – rzuciła również uśmiechnięta
- A na mnie jesteś zła? – pyta Pansy
- Nie, nie jestem zła na żadne z was. Przecież ja tez nie byłam święta i też się z wami kłóciłam. – odpowiedziała jej z uśmiechem brunetka
- To dobrze – odetchnęła z ulgą szatynka – porozmawiamy później
- Okej – odpowiedziała
- To jest Roxanna Snape – zaprezentował Draco
- Uprzedzając Twoje pytanie, tak jest moją córką – wyjaśnił Hermionie Severus ze swoim znanym kpiącym uśmiechem
- Miło Cię poznać Hermiono. – stwierdziła Roxanna
- Mi również miło. – odpowiedziała Hermiona – Czy to już wszyscy? Mogę się w końcu dowiedzieć czemu musieliście mnie zostawić u mugoli?
- Nie Hermiono, to jeszcze nie wszyscy. Ale zanim przyjdą to przedstawimy Ci jeszcze dorosłych. – odpowiedziała jej matka
- Severusa już znasz. To jest jego żona Wiktoria – przedstawił piękną brunetkę Lucjusz
- Miło mi Panią poznać, pani Snape – powiedziała uprzejmie Hermiona
- Mi Ciebie tez miło poznać Hermionko. I nie mów do mnie „pani” tylko ciociu albo po imieniu. – odpowiedziała jej kobieta z ciepłym uśmiechem
- Dobrze… Ciociu – rzuciła z takim samym uśmiechem nastolatka
- Do mnie tez możesz tak mówić. Bylebyś nie mówiła „Sev” nie lubię, gdy ktoś mnie tak nazywa – rzekł Severus
- No dobrze, nie będę mówiła na Ciebie Sev, ciociu – powiedziała Hermiona z typowym Malfoy’owskim uśmieszkiem.
- To dob… Jak Ty żeś mnie nazwała?!– wrzasnął na nią Naczelny Postrach Hogwartu, a wszyscy obecni w ogrodzie zaczęli się śmiać z Hermioną włącznie.
- No nazwałam Cię tak jak ciocie Wiktorię. – rzekła ze śmiechem – sam chciałeś, żebym tak na Ciebie mówiła
- Chodziło o to, żebyś mówiła „wujku”, ale trudno… Inteligencje dziedziczy się po rodzicach… Nie ma co Cię winić – powiedział Sev
- Nie obrażaj nas w naszym domu Severusie, bo będziesz spał na podłodze. – rzekł Lucjusz z ironicznym uśmieszkiem – A teraz idziemy dalej. To jest Gabriella i Antony Nott.
- Do mnie też mów ciociu – uśmiechnęła się Gabriella
- A do mnie wujku – zaśmiał się Antony – wole uściślić nie chce zostać ciocią
- Oh, zamknij się Nott – zirytował się już Severus
W tym momencie usłyszeli trzask teleportacji i w ogrodzie pojawili się...
wtorek, 9 sierpnia 2016
Rozdział 4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz