wtorek, 9 sierpnia 2016

Rozdział 4

Do ogrodu nagle teleportowała się wysoka kobieta, a wraz z nią ( o zgrozo!) jej profesor. Zaraz za nimi pojawili się kolejni ludzie, a z domu wyszli chłopaki. Był tak również jej brat. „Jak to dziwnie brzmi… Draco Malfoy moim bratem… Ciekawe jak zareaguje na tą wiadomość?”- pomyślała Hermiona. Z dworu wyszły również dziewczyny, patrząc na nie oceniła że są mniej więcej w jej wieku.

- Hermiona! Boże jak ja za Tobą tęskniłem siostrzyczko! – podbiegł do niej Draco i mocno ją przytulił

- T-to Ty wiesz? Skąd? Jak? Od kiedy? – zasypała go pytaniami

- O tym, że mam siostrę wiedziałem od zawsze, a że to Ty nią jesteś dowiedziałem się w zeszłym tygodniu. Przepraszam za to jaki byłem dla Ciebie w szkole…

- Ohh… Czyli tylko ja byłam nie poinformowana? – zapytała ze śmiechem – Nic się nie stało, też przepraszam również święta nie byłam.

- Nie mogę się na Ciebie gniewać za bardzo tęskniłem. Zacznijmy od nowa. Chodź przedstawię Ci wszystkich. – powiedział biorąc ją za rękę i prowadząc do reszty „młodzieży” – To jest Blaise Zabini, pewnie kojarzysz go ze szkoły.

- Cześć, Hermiono. – rzekł czarnoskóry chłopak uśmiechając się przyjaźnie – Mam nadzieje, że nie jesteś na mnie zła za te 6 ostatnich lat.. Nie byliśmy w przyjaznych stosunkach, mam nadzieje, że teraz to się zmieni.

- Hej – odpowiedziała Hermiona z takim samym uśmiechem – Nie jestem zła, tak naprawdę, to nigdy nic złego mi nie powiedziałeś. Więc nawet nie mam o co.

- Dobra, lecimy dalej – stwierdził Draco – To jest nasza kuzynka Arianna córka cioci Belli.

- Hej – przywitała się Arianna lekko przytulając Hermione

- Hej – odpowiedziała oddając uścisk

- To jest Pansy, a to Teodor – powiedział do brązowowłosej jej brat – pewnie znasz ich z Hogwartu

- Cześć… – rzekła Hermiona

- Cześć, Hermiono – odpowiedział Teodor z uśmiechem – Nie gniewasz się na mnie za to co się działo w szkole, prawda?

- Na Ciebie? Nie mam o co się gniewać, bo nic się nie działo – rzuciła również uśmiechnięta

- A na mnie jesteś zła? – pyta Pansy

- Nie, nie jestem zła na żadne z was. Przecież ja tez nie byłam święta i też się z wami kłóciłam. – odpowiedziała jej z uśmiechem brunetka

- To dobrze – odetchnęła z ulgą szatynka – porozmawiamy później

- Okej – odpowiedziała

- To jest Roxanna Snape – zaprezentował Draco

- Uprzedzając Twoje pytanie, tak jest moją córką – wyjaśnił Hermionie Severus ze swoim znanym kpiącym uśmiechem

- Miło Cię poznać Hermiono. – stwierdziła Roxanna

- Mi również miło. – odpowiedziała Hermiona – Czy to już wszyscy? Mogę się w końcu dowiedzieć czemu musieliście mnie zostawić u mugoli?

- Nie Hermiono, to jeszcze nie wszyscy. Ale zanim przyjdą to przedstawimy Ci jeszcze dorosłych. – odpowiedziała jej matka

- Severusa już znasz. To jest jego żona Wiktoria – przedstawił piękną brunetkę Lucjusz

- Miło mi Panią poznać, pani Snape – powiedziała uprzejmie Hermiona

- Mi Ciebie tez miło poznać Hermionko. I nie mów do mnie „pani” tylko ciociu albo po imieniu. – odpowiedziała jej kobieta z ciepłym uśmiechem

- Dobrze… Ciociu – rzuciła z takim samym uśmiechem nastolatka

- Do mnie tez możesz tak mówić. Bylebyś nie mówiła „Sev” nie lubię, gdy ktoś mnie tak nazywa – rzekł Severus

- No dobrze, nie będę mówiła na Ciebie Sev, ciociu – powiedziała Hermiona z typowym Malfoy’owskim uśmieszkiem.

- To dob… Jak Ty żeś mnie nazwała?!– wrzasnął na nią Naczelny Postrach Hogwartu, a wszyscy obecni w ogrodzie zaczęli się śmiać z Hermioną włącznie.

- No nazwałam Cię tak jak ciocie Wiktorię. – rzekła ze śmiechem – sam chciałeś, żebym tak na Ciebie mówiła

- Chodziło o to, żebyś mówiła „wujku”, ale trudno… Inteligencje dziedziczy się po rodzicach… Nie ma co Cię winić – powiedział Sev

- Nie obrażaj nas w naszym domu Severusie, bo będziesz spał na podłodze. – rzekł Lucjusz z ironicznym uśmieszkiem – A teraz idziemy dalej. To jest Gabriella i Antony Nott.

- Do mnie też mów ciociu – uśmiechnęła się Gabriella 

- A do mnie wujku – zaśmiał się Antony – wole uściślić nie chce zostać ciocią

- Oh, zamknij się Nott – zirytował się już Severus

W tym momencie usłyszeli trzask teleportacji i w ogrodzie pojawili się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz