wtorek, 9 sierpnia 2016

Rozdział 5 cz.1

I w tym momencie usłyszeli trzask teleportacji, a w ogrodzie pojawili się... Ludzie, których

Hermiona nigdy nie widziała, a przynajmniej tak jej się wydawało. Była to piękna blondwłosa

kobieta, a wraz z nią przybyło dwóch mężczyzn, jeden był w jej wieku, a drugi w wieku jej

rodziców.

­ Hermiono, to jest Katrina, a to jej mąż Tom – powiedziała Narcyza

­ Witam państwa, Hermiona Malfoy. Miło mi – przedstawiła się dziewczyna

­ Witaj Hermionko. Katrina Riddle – przywitała się kobieta z lekkim uśmiechem – mi również miło,

możesz mówić do mnie ciociu, jak do wszystkich kobiet tu obecnych

­ I Severusa! – krzyknął Antony

­ Tom Riddle, do mnie możesz mówić wujku jeśli chcesz – przedstawił się mężczyzna zdziwionej

nastolatce – tak, tak, jestem Lordem Voldemortem. – odpowiedział na niezadane pytanie ze

śmiechem

­ A ja jestem Zack – powiedział chłopak uśmiechając się do niej radośnie – pewnie te wredoty nic

Ci o mnie nie powiedziały – wyszczerzył się – ale żeby się poznać mamy dużo czasu nie? –

poruszył sugestywnie brwiami

­ Ty zboczeńcu! – wrzasnął Draco – Wara od mojej siostry!

­ Oj Dracze... Wygłupiam się tylko, nie bądź taki sztywny – nabijał się niego Zack – kija chyba nie

połknąłeś nie?

­ Jeszcze nie. Ale moją siostrzyczkę masz zostawić w spokoju, jasne? Dopiero co ja odzyskałem i

nie chce jej znów stracić – powiedział spokojnie blondyn

­ Okej, chłopie. Nie okradnę Ci jej – wyszczerzył się syn Riddlów

­ No ja myślę – rzucił Malfoy

­ Dracusiu, Ty lepiej nie myśli bo mózg przegrzejesz jak w 6 klasie – zachichotała Hermiona

­ Ejjjjjj... Jesteś wredna! – powiedział oburzony Draco

­ Wcale nie! Martwię się o Ciebie braciszku – uśmiechnęła się – to dlatego to mówię – przytuliła

go – a może jednak jestem wredna? – zaśmiała się

­ Co? O co Ci chodzi? – spytał skołowany nie zauważając trzymanego przez nią zdjęcia jak

Moody zmienia go w fretkę

­ Patrzcie jak go zrobili w 3 klasie – zaczęła się śmiać wymachując zdjęciem – piękną był fretką

­ Osz Ty...! Obrażam się – powiedział odwracając się od śmiejących się jak dzieci dorosłych i

reszty młodzieży

­ Oj braciszku... Nie gniewaj się na mnie – rzuciła przytulając go od tyłu Hermiona – no

proooooooooooszeeeeeee

­ Będę!

­ Nie oblaziaj się... Plosie blaciskuuu – powiedziała dziewczyna udając małe dziecko

­ Okejjjj... Ale proszę Cię nie mów tak – zaczął się śmiać razem ze wszystkimi Draco – Co się

stało mamo?

­ Dzieci... Musimy wam powiedzieć. – powiedziała Narcyza – Ma to duży wgląd na waszą

przeszłość i przyszłość...

1 komentarz:

  1. Ale wiesz, że w pewnym momencie nie stosowałaś w ogóle ŻADNYCH znaków interpunkcyjnych???

    1. Wszystkie dialogi w literaturze, zaczynamy myślnikiem, po czym, robimy spację, w przypadku pisania na komputerze lub zwykłą przerwę, podczas tradycyjnego zapisywania.

    2. Każde zdanie kończymy kropką.

    3. Dialog powinien wyglądać mniej więcej tak:

    "- Wcale nie! Ja się tylko o Ciebie martwię braciszku. - Na bladą twarz panny Malfoy (kiedyś Granger) pojawił się ironiczny uśmieszek, zdecydowanie charakteryzujący ślizgonów. - Wiesz przecież, że ja Cię tak BARDZO kocham."

    4. Jak widzisz. Jest myślnik, duża litera, przemyślane zdanie, kropka, myślnik, zdanie rozpoczęte dużą literą i zakończone kropką, myślnik, po czym znów jest kontynuowana wypowiedź.

    5. Miałam zacząć Cię obserwować, ale niestety, nawet beta (bez urazy) nie jest chyba w stanie wyłapać wszystkiego. Trzeba zacząć pracować ze słownikiem. Najlepiej interpunkcyjnym. Co prawda, dość trudno go zdobyć, ale jest stosunkowo tani. Ja płaciłam 149,99 zł. Jeśli dla Ciebie to za dużo na zwykły słownik można zacząć się uczyć dopisków z ortograficznego.

    Pozdrawiam. Renee Anne Houds

    OdpowiedzUsuń