Rozmawiając wesoło szli w kierunku jadalni. Gdy już tam doszli, zauważyli, że jest już nakryte do
stołu, siadając na swoich miejscach kobiety zaczęły rozmowę o najnowszej kolekcji ubrań
najlepszego projektanta, a panowie o zbliżającym się meczu Harpii ze Żmijami.
Sadzicie, że Żmije sobie poradzą? – zapytał Draco
Nie wiem, nie wiem... – powiedział Tom – ostatnio nie szło im najlepiej.
No tak, ale może tym razem pójdzie im lepiej. – stwierdził Zack – Tato, a bilety już kupiliście?
Właśnie! Nie możemy tego przegapić. Musimy jechać – rzucił Teodor – to najważniejszy mecz
sezonu!
Kupiliśmy, kupiliśmy. Nie myślicie chyba, że przegapimy ten mecz? – spytał Lucjusz
Już zaczynaliśmy – wyszczerzył się Blaise
Dziewczyny w tym czasie rozmawiały o pokazie mody, który ma się odbyć w przyszłym tygodniu.
Czy wy widziałyście te sukienki? – zapytała Arianna – Są boskie. Musimy jechać na ten pokaz!
No spokojnie Arii. Pojedziemy, na pewno! – opowiedziała Narcyza – Nie możemy tego
przegapić.
Właśnie, mamy już nawet wejściówki – rzuciła Bellatrix – wczoraj przyszły.
To świetnie! Już nie mogę się doczekać – stwierdziła Pansy z uśmiechem – Hermiona pewnie
nigdy nie była na takim pokazie.
Ja? Ja tez jadę? – zapytała zdziwiona – przecież wczoraj mnie tu jeszcze nie było...
Ale wiedzieliśmy, że będziesz. – powiedziała Gabriella – Więc to chyba logiczne, że nie
zostawimy Cię tu samej
Właśnie, bo chłopaki idą wtedy na mecz. – dorzuciła Roxanna
Miałabym cały dom dla siebie – wyszczerzyła się Hermiona – kusząca propozycja
Miałabyś, ale nie będziesz bo jedziesz z nami – krzyknął Draco z drugiego końca stołu – nie
zostawię siostry samej. Jeszcze byś uciekła.
Mogę zostać z nią – wyszczerzył zęby Zack – nie będzie sama.
Tym bardziej jej nie zostawię! – zdenerwował się – Nie z Tobą, Ty zboczeńcu!
DRACO! – krzyknęła Narcyza – Uważaj na słowa!
A do tego Hermiona jedzie z nami! – stwierdziła pani Riddle
A dlaczego nie z nami? – zapytał Blaise
Żebyś się głupio pytał. – odrzekła sarkastycznie jego matka
Ale ja chce spędzić trochę czasu z chrześnicą – zaprotestował Tom
Ja też! – stwierdziła Bella – A kobiety maja pierwszeństwo.
Wiesz Tom... Ona ma rację – rzucił Sev – a do tego wydaje mi się iż Hermiona by się z nami
tam nudziła. Prawda?
Ta... Zaraz... Jesteś moim chrzestnym? – spytała zdziwiona Hermiona Toma
Tak. – odpowiedział – Nie mówiliśmy Ci?
Nie... Chyba nie
To przepraszamy, nasza wina
Nie szkodzi – powiedziała Hermiona – a jeśli chcemy spędzić razem czas możemy to zrobić
kiedy indziej. Na przykład jutro możemy urządzić sobie grilla, co wy na to?
A co to jest grill? – spytał Teodor
Właśnie, też chce wiedzieć – powiedziała Pansy
Nie wiecie co to grill? – zapytała nie dowierzając Hermiona – Nie mówcie mi, że czarodzieje nie
urządzają grilla?
No... Nie wiemy... – odpowiedział Antony – Nigdy nie słyszeliśmy o tym grillu
Grill to takie urządzenie do pieczenia kiełbasek.
I że niby my na tym grillu będziemy się piec jak kiełbaski? – zapytał Teodor
Hahahaha... Nie, my będziemy siedzieć, latać na miotłach, rozmawiać i piec kiełbaski na grillu –
odpowiedziała roześmiana Hermiona
Aaaaaaaaaaaa... Chyba że tak – powiedział Teodor – w sumie to dobrze. Nie chce zostać
zjedzony
Teo... – rzucił śmiertelnie poważnie Blaise – nie sądzę żeby ktoś z tu obecnych chciał Cię
zjeść... Co innego w Hogwarcie – poruszył sugestywnie brwiami i wybuchnął śmiechem razem ze
wszystkimi
Taaaaak... Śmiej się, śmiej póki możesz. Jeszcze trochę i nie będzie Ci tak do śmiechu, w
końcu to nie ja jestem cały pogryziony na klacie – odpowiedział mu zgryźliwie Teodor
COOOOO?!?!?! – krzyknęła Alexandra – Blaisie Zabini co Ty sobie wyobrażasz?!
W tej chwili? – spytał Blaise – Te kiełbaski, o których mówiła Hermiona.
Alexandro... Uspokój się – powiedział Rudolf – chłopak musi się kiedyś wyszaleć, a teraz jest na
to najlepszy czas.
Też tak sądzę – przytaknął Lucjusz – i nie bój się. Draco wcale nie jest gorszy od Blaisa
Tak samo Zack – dorzuciła Katrina
Teodor też nie jest lepszy – stwierdził Blaise – tylko udaje takiego świętego
O tym tez wszyscy wiemy – zaczęli się śmiać dorośli – mamy tylko nadzieje, że nasze
dziewczynki są grzeczne – dopowiedział Severus
Dziewczynki zawsze są grzeczne ciociu – odpowiedziała Hermiona – nie musisz się tak o nas
martwić.
Czy Ty nie przestaniesz tak na mnie mówić? – zapytał zirytowany Sev
Może kiedyś przestane – wyszczerzyła się – a teraz mógłby mi ktoś pokazać ten domek? –
spytała
Jejku... Faktycznie się zagadaliśmy – powiedziała Narcyza – dzieciaki idźcie oprowadzić
Hermione.
Dobrze – powiedzieli – chodź zaczniemy od parteru – zaczęła Arii
Okej
I tak zaczęło się zwiedzanie letniej posiadłości państw Malfoy. Na parterze była kuchnia, do której
można było wejść niedużymi drzwiami z ładnego drewna, potem jadalnia, ta mniejsza i
przytulniejsza w której dziś jedli oraz ta większa i dostojniejsza połączoną z salą balową. Była tam
też niewielka łazienka „pewnie dla gości, którzy przyjeżdżają na bale” pomyślała Hermiona. Na
pierwszym piętrze był salon, i pokoje dla gości.
Ile jest pięter? – zapytała Hermiona
Trzy – odpowiedział Draco – i poddasze na którym jest nasz pokój.
Chodźmy na drugie piętro – powiedział Teodor i ruszył po schodach – tu są apartamenty
rodziców oraz gabinet i biblioteka. Bo wiesz nasi ojcowie mają firmy i wszystkie są ze sobą
połączone, dlatego maja jeden gabinet, żeby mogli się łatwiej konsultować.
A dlaczego mówicie apartamenty a nie sypialnie czy pokoje? – zapytała Hermiona
Bo to nie jest jeden pokój tylko kilka połączonych – wytłumaczyła Roxy – wyglądają mniej
więcej tak: salon z którego masz dwie pary drzwi, jedne do czytelni, a drugie do sypialni. W
czytelni masz biblioteczkę, kanapę i stoliczek. Z sypialni masz jeszcze dwie pary drzwi do łazienki
i garderoby.
Jezu... Ile tego jest – stwierdziła Hermiona
Po tygodniu zapamiętasz – pocieszyła ją Pansy
Mam nadzieje – odpowiedziała Hermiona – zgaduje że na trzecim piętrze są wasze pokoje?
Tak – potwierdził Blaise i obejmując ja ramieniem –pierwszy po prawej jest mój, obok jest pokój
Twojego braciszka, potem Teodora i na końcu Zacka. A z lewej pierwszy jest Arianny, następny
Pansy, potem Roxanny i na końcu schody do Twojego królestwa.
Czyli najbliżej mam Zacka i Roxy? – zapytała Hermiona – Draco się nie buntował?
Jak się dowiedział, że będziesz mieć pokój na poddaszu od razu chciał się z nim zamienić, ale
rodzice w końcu przemówili mu do rozsądku.
Hahahaha... On jest kochany – roześmiała się Hermiona –a teraz chodźmy do mnie
Okej – rzucił Blaise – Hej, ekipa! Idziemy do Hermiony
Wchodząc po schodach oglądali różne kolorowe obrazy. U szczytu schodów były piękne drzwi w
kolorze białym a na środku wisiała tabliczka „Hermiona N. Malfoy”. Otworzyła drzwi i weszła do
pięknego salonu w białym kolorze, z czarnymi dodatkami i elektrycznym kominkiem
przytwierdzonym do sciany tuż pod telewizorem (powiedzmy, że czarodziejom spodobały się
niektóre urządzenia wymyślone przez mugoli). Dalej weszła czarnymi drzwiami do nie dużego
przytulnego pomieszczenia z masą książek, stoliczkiem i kanapą „ To jest czytelnia, więc
następne drzwi prowadzą do sypialni” myśli Hermiona wychodząc z pomieszczenia i kierując się
do następnego nie zwracając uwagi na resztę młodzieży, która już rozgościła się w salonie.
Weszła do sypialni i zaparło jej dech w piersiach, pokój był przestronny, było tam czarne łóżko z
białą pościelą, niebieskimi małymi poduszeczkami i tak jak mówiła Roxy, były tam dwie pary
drzwi. Otworzyła pierwsze i zobaczyła łazienkę. Podłoga, szafki, ściany i wanna była brązowo-
biała, umywalka i toaleta były białe, a na środku stała mała pufa. Wróciła do salonu i usłyszała
pytanie Dracona:
I jak się podoba?
Tu jest cudownie! – powiedziała podekscytowana – Mogę tu zostać na wieki! No co? – spytała
słysząc śmiech chłopaków
Nic, ale przewidywaliśmy, że to powiesz. – odpowiedział jej Teodor
Pfffff... – prychnęła Hermiona
Oj no już, już spokojnie – uspokajał ją Blaise
Hermiona no nie fochaj się na nich, bo imprezy nie będzie – powiedziała Roxy
Jakiej imprezy? – zapytała
No, parapetówki mała! – krzyknął jej Blaise do ucha – Więc moje panie... I nie moi panowie...
ZACZYNAMYYYYY!!! – i nagle pojawiły się na stołach różne przekąski i napoje, tak zaczęła się
impreza jakiej jeszcze świat nie widział... Pierwsza wspólna impreza Srebrnych Węży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz