Okejjjj... Ale proszę Cię nie mów tak. – zaczął się śmiać razem ze wszystkimi Draco
Yeeeeeeey... – krzyknęła dziewczyna rzucając się bratu na szyje
No już dzieci uspokójcie się. Mamy wam coś ważnego do powiedzenia. – powiedziała Wiktoria
Chodzi o to dlaczego zostawiliście Hermione u mugoli? – zapytał Blaise Narcyzy i Lucjusza
Tak – odpowiedział mu mężczyzna – choć to nie była nasza decyzja. Zrobiła to pewna kobieta,
była ona szpiegiem Zakonu Feniksa, ale również złożyła przysięgę wierności, że nigdy nie narazi
nikogo ze Śmierciożerców ani ich rodzin na celowe niebezpieczeństwo. Dlatego nie mogła tak po
prostu zabrać maleńkiej Hermionki do Dumbledora. Była ona naszą przyjaciółką, dlatego gdy
powiedziała, że idzie ze swoim synem na spacer i spytała czy nie chcielibyśmy żeby wzięła
Hermione ze sobą zgodziliśmy się. Nie był to pierwszy raz gdy ją brała, lecz nigdy nie pytała czy
Draco też może iść. Nie widzieliśmy w tym nic dziwnego, on zawsze był bardziej ruchliwy. A dwa
niemowlaki i dziecko to już koszmar, więc brała tylko Hermionkę. Pewnego dnia gdy poszli na
spacer długo nie wracali. Zaczęliśmy się już niepokoić, ale nagle ona się teleportowała razem z
kilkoma innymi członkami Zakonu i powiedziała, że nasze dziecko jest u mugoli, a ona wie że
umrze bo przyprowadziła tu członków zakonu, ale wypełniła swoje zadanie, powiedziała, że jej
syn ma na nazwisko Potter tak jak ona i nie wstydzi się tego, że jej mąż to James Potter. Tom był
wściekły, że nie dość, że byliśmy szpiegowani to jeszcze ukradli jego chrześnicę. Zaczął miotać
Avadami jak ninja gwiazdkami (i wszyscy są roz****ni ałuuuuuuu xd) trafił najpierw Jamesa, a
potem resztę zakonu zostawił tylko ją by na to wszystko patrzyła. A potem powiedział, że to
wszystko jej wina, że to przez nią zginęło tyle ludzi i może się czuć winna, a potem zdjął z niej
przysięgę, żeby żyła z faktem iż przez nią zginą jej maż. Wysłaliśmy wszystkie zwłoki do siedziby
zakonu, a po tygodniu w Proroku czytaliśmy już o tym jak to Czarny Pan został zabity przez
malutkiego Harrego Pottera, po tym jak zabił jego rodziców.
Czyli... Lily Potter była śmierciożerczynią szpiegiem dla zakonu? – spytała Arianna
Tak, a Ty ją bardzo lubiłaś – odpowiedziała jej matka
A... Co się z nią stało? – zapytał Zack – Bo skoro nikt jej nie zabił to powinna żyć.
Wydaje nam się, że popełniła samobójstwo, a jak zawsze zwalili wszystko na mnie – powiedział
Tom
Matka mojego przyjaciela chciała mnie zabić. – powiedziała Hermiona – Po prostu super
Nie przejmuj się – rzuciła Roxanna
Ale... Oni mnie wszyscy znienawidzą już za samo nazwisko – rzekła smutna Hermiona
Jeśli tak to nie są Twoimi przyjaciółmi. – stwierdziła Pansy
A od dziś masz nas – powiedział Zack z uśmiechem
Dzięki – odpowiedziała Hermiona – powiem wam... Że dalej nie pojmuje czemu ciocia Severus
został szpiegiem
Nie mów na mnie „ciocia”! – warknął Sev – To było tak, że zacząłem udawać, że kochałem Lily
cały czas, a skoro Tom ją zabił to do nienawidzę. I tak to się zaczęło.
Rozumiem – odrzekła nastolatka
A teraz... Chodźmy coś zjeść bo głodna jestem – powiedziała Gabriella
Gabi ma racje. Mi też już burczy w brzuchu – poparła ją Bella
No to dzieciaki, zjemy kolacje, a potem oprowadzicie Hermione po domu. My w tym czasie
porozmawiamy. – powiedział Lucjusz
Tak jest! – krzyknęli równocześnie Blaise, Teodor, Draco i Zack salutując.
Oni są przekomiczni – powiedziały w tym samym momencie dziewczyny i zaczęły się śmiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz